31.3.12

Tajska zupa

To nie jest słynna, doskonała tom kha kai. To jest zupa wzorowana na Tajskim ekspresie Trufli, którą zrobiłam dziś po raz któryś, ale tym razem trochę pozmieniałam i wyszło mi coś, z czego jestem bardzo zadowolona.

Tajska zupa jest marzeniem człowieka, który przychodzi do domu głodny, a gorący obiad owszem, będzie, jak go sobie człowiek zrobi. Najdłużej, jak mi się ją zdarzyło robić, to 20 minut. Po tym czasie można usiąść do stołu i się delektować.


Większość składników jest taka sama, jak w przepisie Trufli, ja daję nieco inne proporcje:

  • 1,5 litra wrzątku,
  • po ćwierć łyżeczki kminu rzymskiego i cynamonu,
  • niecałe dwie łyżeczki tartego imbiru (przechowuję go w zamrażarce, wtedy trze się bez żadnych problemów)
  • 2 łyżeczki zielonej pasty curry,
  • pół łyżeczki płatków chili,
  • niecała łyżeczka sosu sojowego,
  • sok z połowy cytryny (Trufla używa limonki, a mnie się jeszcze nie zdarzyło mieć limonki w momencie, kiedy gotuję tę zupę...),
  • podwójna pierś kurczaka, pokrojona w cieniutkie plasterki,
  • ćwierć łyżeczki kurkumy,
  • mrożone "chińskie" warzywa (cała torebka),
  • puszka mleka kokosowego
Składniki (aż do warzyw) po kolei wrzuciłam na wrzątek, pogotowałam parę minut, dodałam mleko kokosowe, poczekałam aż się ponownie zagotuje, a potem podałam z makaronem sojowym, chociaż równie dobrze może być z fasolowym albo ryżowym.


P.S. Chleb wyszedł z pieca piękny, gorący i cudownie pachnący. Niestety, po przekrojeniu okazało się, że zawiera największy zakalec współczesnej Europy i jest praktycznie niejadalny. Kosmiczna klapa, ale będę jeszcze próbować!

4 komentarze:

Shigella pisze...

Chleb na zakwasie probowalam piec 3-4 razy, kazdorazowo wyszlo mi krasnoludzkie pieczywo bojowe.

Co ciekawe, chleb na drozdzach wychodzi mi jadalny (probowaliscie i zyjecie).

Musze poprosic jeszcze raz kolszyma o zakwas i punkt po punkcie opisany proces wyrabiania i pieczenia.

Agnieszka Wichrowska pisze...

Twój chleb na drożdżach jest mistrzowski! Ja piekę na drożdżach chleby z nadzieniami i ziołami i też są fajne. Nie wiem, może to kwestia dość dzikiego piekarnika, a może zakwas był za długo trzymany - nie mam pojęcia...

Dominika pisze...

Ta zupa musi być pyszna. Po składnikach już widzę, że to moje smaki :)

Viola pisze...

Brzmi pysznie, idealna zupka dla mnie! Pozdrawiam :)