Dawno nie było nic nowego - głównie dlatego, że nie było zdjęć, ale teraz powinno się pokazać parę nowych rzeczy.Listek rósł sobie na ulicy Zamiany w czyimś ogrodzie. Zwisał na zewnątrz, więc cichcem go zerwałam i odcisnęłam w glinie. Od tego zaczęła się listkowa obsesja, której efekty będziecie oglądać już niedługo.
Listek mieszka teraz w Łodzi, u P.